środa, 8 kwietnia 2015

Raz, dwa...

Będzie telegraficznie.

Przede wszystkim...
Dziękujemy Annie Augustowskiej za miłą niespodziankę.
List doszedł. Cały.
Jak wrażenia, dam znać kolejnym razem. :)
:*

***

Dziękuję wszystkim, którzy o nas pamiętają w tym roku i wysłali bądź wyślą na Dania swój 1% podatku, albo też przekażą wieść o nas znajomym.

Od IX idziemy do zerówki, więc zaczną się schody, także finansowe.
Jeśli będzie tak samo źle jak w przedszkolu, to chyba będę musiała sprzedać nerkę, żeby opłacić SI.
Zawsze w takich sytuacjach trzeba zdwoić zajęcia.
Obawiam się, że nie udźwignę tego tym razem...

Oby więc było dobrze!
Trzymajcie kciuki, proszę.

***

Dziękuję wszystkim, którzy byli z nami w ostatnich tygodniach.

Nieszczęścia niestety nie chodzą parami, a galopują w tabunach.
Coś o tym wiemy, niestety.
Ale już jest lepiej.
Przynajmniej w jednej materii.
Wczoraj zdjęłam szwy i wracam do formy fizycznej. :)

Przy okazji polecam Oddział Chirurgii Onkologicznej na ul. Opolskiej w Gliwicach.
Fantastyczny lekarz onkolog dr Strojek i super pielęgniarki = kobiety starej daty, takie z jajami, charakterne, bardzo kompetentne i bardzo miłe.
Do wszystkich, którzy straszyli wyjmowaniem szwów - nie wiem o czym mówiliście. :D
Poszło sprawnie i bezboleśnie.
Pielęgniarka była genialna. :)

Pozwoliła mi wejść z dzieckiem, które jest mocno zainteresowane wszelkimi medycznymi zabiegami.
Młody stał obok i obserwował. Pani objaśniała go co robi. :)
Na korytarzu młody obwieścił wszystkim, że "mamusia była bardzo dzielna". :D

Tyle mojego.

***

Robimy nową diagnozę funkcjonalną w Fenix.
Cudem jakimś pani pedagog i pani psycholog znalazły dla nas termin przed orzecznictwem.
To ta kolejna rzecz nie do wykonania... A jednak. :)
Ostatnia wizyta 14 kwietnia. Potem opinia.
Diagnoza potwierdza ZA, tak jak w zaświadczeniu od psychiatry.

Jeszcze tylko neurolog i zaświadczenie lekarskie.

***

Danio nadal opłakuje sprzedany rower biegowy.
Zarzeka się, że na inny nie wsiądzie, że chce taki jak miał i żaden inny.
Trzy miesiące marudzenia...

Będziemy próbowali zaleczyć ranę. :)

***

W pt. musimy odbębnić neurologa dziecięcego i zasięgnąć jego opinii.
Wracamy do pani dr z Chorzowa, tej samej która jako pierwsza nas zdiagnozowała lata temu i dała pierwsze zalecenia, po których w końcu coś drgnęło i pediatrzy zaczęli nas kierować na badania i wystawiać skierowania (neurolog, logopeda, psychiatra itp.)

Niestety Goar już nam nie pomoże w kwestii neurologicznej. Pozbyli się ASD i mają spokój.

Trzymajcie więc kciuki, żeby tam na powrót otoczono nas opieką.

***

Ściskam !


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz