środa, 16 kwietnia 2014

Antytalent plastyczny

Jedno ze zmartwień dotyczących mojego syna związane jest z brakiem zdolności plastycznych jakichkolwiek. I nie chodzi o piękne obrazki, a o podstawy.
Daniel nie narysuje porządnie koła.
Nie pokoloruje obrazka.
Nie napisze literki.
Nawet prosta linia nie jest prosta.

Długopis łapie w małpi chwyt.
Nic nie daje poprawianie, upominanie, wkładanie do rąk itd.

Zawsze mówię terapeutom, że Daniel nie potrafi. Ale też że nie chce, bo nawet nie ma ochoty próbować. Dzieci siedzą i kolorują godzinę z zachwytem, a ten nic. Nawet nie siada do kolorowanki.
Obejrzy obrazki i odkłada. W ogóle go to nie obchodzi, nic a nic.

Bierze książkę dla ciekawskich dzieci i każe mi po raz setny opowiadać o planetach, jak się nazywają, która ma księżyce, gdzie jest słońce i zadaje tysiąc pytań, ale do kolorowanek nie zerka nawet.

Stanęło więc na tym, że Daniel nie stworzy nawet głowonoga. Nawet na poziomie dwulatka. Wszyscy mają ten fakt odnotowany w papierach. A ja ciągle dumam jak to będzie w szkole...

I nagle wczoraj... siedzimy sobie w poczekalni do pedagoga, a dziecko się nudzi. Dałam telefon. Chce pisać sms do babci. Włącza esa, załącznik (taki telefoniczny paint) i maże palcem po ekranie.
W pewnym momencie pyta co ma narysować. Mówię: narysuj A. Wiem, że nie umie, bo już ze sto razy go o to prosiłam przy kartce papieru, ale tak sobie strzelam, żeby cokolwiek zlecić.
A on myk i rysuje. o_O
No to narysuj S - mówię. Rysuje lustrzane odbicie.
A narysujesz trzy? - pytam. Rysuje lustrzane odbicie.

Biorę telefon: zobacz, a z 3 można zrobić 8 albo bałwanka. Rysuje palcem...
Młody odbiera ode mnie tel. On chce też. Kasuje rysunek.
Rysuje od nowa.

Ni stąd ni zowąd powstaje bałwan, który posiada oczy, uśmiech, ręce, nogi, nawet włosy...
Padłam.

Oto efekt:



Znaczy, że co?
Że do tornistra trzeba spakować tablet zamiast zeszytu?
o_O


8 komentarzy:

  1. Jeśli można, to ja bym pakowała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A palcem umoczonym w farbie po kartce?

    OdpowiedzUsuń
  3. Tablety mogą być szansą na prawdziwy przełom w terapii dzieci z różnymi zaburzeniami, także z autyzmem. Właśnie dlatego stworzyliśmy DrOmnibusa - zestaw specjalnie napisanych gier na tablety, wraz z wbudowanym systemem śledzenia postępów dziecka :) Serdecznie zapraszamy na naszą stronę dromnibus.com, gdzie można się dowiedzieć o nas i o naszej pracy czegoś więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, ale nie interesują mnie gry dla dziecka w tym wieku.
      Jeszcze się przed tabletem nasiedzi w życiu...
      A widzę, że ma do tego ciągoty.

      Siłą rzeczy terapia musi iść w kierunku długopisu...

      Usuń
  4. świetny malunek!!! i ile elementów!
    a głowonogom proszę nie ubliżać, bo mój 6-ciolatek właśnie się nauczył takie głowonogi sadzić :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam, a próbowała Pani rysowanie na piasku, mące, kaszy czy innej podobnej strukturze? Czasem dzieci ze spectrum autyzmu zaczynają rysować przez kontakt z nietypową strukturą poprzez zainteresowanie samą substancją.
    Pozdrawiam
    Anna Bielicka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Młody kilka razy w tygodniu zamienia mi dom w piaskownicę z mąki, więc tak... bawimy się w ten sposób. :)

      Usuń