wtorek, 4 czerwca 2013

Regresowo i deszczowo

Po czasie lepszym przyszedł czas nieco gorszy.
Nieco, bo już nas mało co dziwi i wiemy, że co by nie było, to minie.
W chwili obecnej mam w domu, dziecko które:
- zasypia na mnie
- mało je
- kręci się w nocy
- rano budzi się niezadowolone i w dodatku w okolicy godziny 6ej (często przed)
- w dzień albo śpi 3-4h i jest potem strasznie marudne, albo śpi 1,5-2h i jest upierdliwe do granic
- nie słucha KOMPLETNIE co się do niego mówi
- jest złośliwe i przeraźliwie męczy kota (całymi dniami) z uśmiechem na ustach
/ żeby nie było - wie, że tego czy tamtego kotu nie robimy i wie dlaczego, ale ma to generalnie w dupie/
- ma jakiś dziecięcy typ PMS, bo albo mamy "płakać ciem" albo "ciem się psitulić" :)
/dużym plusem jest, że o tym mówi, co znacznie ułatwia sprawę/
- całkowicie porzuciło mleko roślinne
- domaga się cukru, także do picia (głównie wody z miodem), nawet w nocy /wtedy oczywiście nie dostaje i robi cyrk/ - jeśli chce czegoś na spacerze, w sklepie to zawsze jest to słodycz
- ma mega hiper zaparcia /mimo laktulozy, colon C itp. bajerów/
- wymusza wszystko płaczem albo raczej zmusza się do płaczu, jak coś mu nie pasuje
- znowu rzuca rzeczami
- znowu biega bez celu
- znowu macha ręką albo rękami /pierwszy raz od 3 lat zaczął "latać", wcześniej nigdy tego nie robił/
- znowu zgrzyta zębami
- jest nadruchliwe

W kontekście powyższego cholernie nie podoba mi się, że wypada nam SI. :/
Chyba musimy się przestawić na 12tą i próbować młodego później kłaść, bo opcja z 15tą  jest kompletnie od czapy.

Co lepsze - nie ma mleka, więc nie ma suplementów. Nie mam do czego wsypać mu Mg na dobranoc, ani Zn rano. Dobrze, że probiotyki sam sobie zapodaje na język wysypując z kapsułki.
Nie dostaje też tranu, bo robiliśmy przerwę. Trzeba by wrócić, ale chwilowo rzecz musi poczekać, na fundusze.

***

Kontrola neurologiczna ok. Teraz widzimy pana doktora dopiero za rok.

Kontrola u pani Eli ok.
Teraz mieliśmy dłuższą przerwę, z racji jej chwilowej niedyspozycji, spowodowanej sprawami rodzinnymi i po tej przerwie pani Ela zwróciła mi uwagę na rzeczy, które wcześniej nam umknęły - na schematyczność zabaw. Daniel zagląda do pudeł, wszystko sprawdza, maca to co go ciekawi, po czym zawsze wraca do trzech rzeczy:
- do skubania maty antypoślizgowej na krześle /pani Ela mówi, że chyba włączy to do diagnostyki, bo tylko autyści jej tę matę skubią ;)/;
- do zabawy plastikowym czajnikiem, w którym gotuje (bucząc) wodę i plastikowe winogrona;
- do zabawy zlewem, kranem i podajnikiem na mydło /neurolog też stwierdził, że ten pojemnik u siebie włączy do diagnostyki  - jak dziecko z ASD to zawsze tam ciągnie/

Zawsze po zapoznaniu z zawartością wszystkich pudeł, wraca do tego samego. Od 1,5 roku.
Jakoś mi to wcześniej uciekło.

***

Trochę rośniemy i nie bardzo tyjemy. Ale tak czy siak do przodu.
Waga 13,1kg w ubraniu; /200-300g w 6 tyg./
Wzrost 95cm; /2,5cm w 6 tyg./

Zęby bez zmian. 20 sztuk.

Skaza białkowa jak była, tak jest.
Nawet bez mleka. Wystarczy jogurt, masło czy inne cudo nabiałowe.
Mimo testu, który tak kocha pani alergolog z Kilińskiego, buzia sucha i wysypywana okresowo mniej lub bardziej, przedramiona masakryczne.
Podawanie nabiału, które miało oswajać i leczyć daje wielkie G. Nic się nie zmienia.

***

U mnie też bez zmian.
Wkurwia mnie pogoda i ludzie.
Czyli standard. ;)

<dużo treści delete>

A oto my, wycieczkowo:







4 komentarze:

  1. Eee że niby ja taktowna? :D o, miło mi :*
    Ja ci wytknę - nie zeznałaś, że chomika na stanie macie i w ogóle - nawet na fotce go nie dałaś. A fe! ;)
    I ci napiszę, że myśmy też regres ostatnio miały. Ale w sumie nie dziwi mnie to, sporo takich faz te smrodki nasze mają, że równocześnie.

    A tak się zastanawiam - skoro teraz dużo cukru się domaga, to zaparcia pewnie stąd? jakoś to chyba tak lezie, że cukier = zaparcia? dobrze kojarzę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Się domaga, ale nie dostaje.
      Tylko wodę z miodem a to akurat goni.

      Czasem dorwie jakiegoś lizaka (w pt. miła pani w jednym sklepie dała dwa cukierki, a druga dwa lizaki - miałam ochotę udusić) ale jak tylko go porzuci to chowam albo wyrzucam.

      Usuń