wtorek, 19 marca 2013

Kur... mać i rozstępy

To się po prostu do Uwagi nadaje. o_O

Pytanie do UM - czy przedszkole niepubliczne musi zatrudnić specjalistów wymienionych w orzeczeniu o kształceniu specjalnym?
Nie wiedzą.
Coś tam przebąkują, że przedszkole musi zapewnić to specjalne kształcenie, ale pojęcia nie mają jak to wygląda. Oni dają subwencję. Oni nie kontrolują.
Kontroluje Kuratorium. 

Po interpretację odsyłają mnie do PPP.
W PPP słyszę: zawsze tak piszemy dzieciom ze spektrum.
Czy to znaczy, że trzeba kogoś zatrudnić -  nie wiedzą.
Czy można mieć tych wymienionych tam specjalistów poza placówką przedszkolną - nie wiedzą.
Orzeczenia nie wycofają. Mogą napisać uwagi.
Nie zaznaczą w nich jednak, że tego czy owego dziecko nie musi w przedszkolu, skoro ma gdzie indziej, bo nie wiedzą czy to jest w prawie.


To samo pytanie w zw. z powyższym zadaję Kuratorium.
Pani odsyła mnie po odpowiedź do miejscowego Urzędu Miasta.
Odpowiadam pani co na to Urząd Miasta i słyszę: słusznie, proszę pytać w PPP.

Kurwa mać!

14 komentarzy:

  1. A co na to kuratorium, że PPP też nie wie? o_O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dało nr do innego wydziału kuratorium, gdzie wiedzą tyle samo, albo i mniej.

      Usuń
  2. PPP to wiarygodne źródło informacji...hahaha ;) u nas twierdzili że Julka obowiązkowe roczne przygotowanie przedszkolne, musi i koniec mimo że przepisy stanowią inaczej. My w przedszkolu niepublicznym staraliśmy się tylko o nauczyciela wspomagającego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko o wspomagającego?
      A to z subwencji czy w ramach SUO?

      Usuń
    2. Z subwencji. Ponieważ Julka ma duuuże zaległości w sferze kontaktów z dziećmi, nie wiem czy dobrze ale postanowiliśmy że nie będziemy jej serwować jakiś sopecjalnych dodatkowych zajęć w przedszkolu. Tam ma się bawić z dziećmi. SOU ma w domu. nauczyciel wspomagający prowadzi z Julką zajęcia rewalidacyjne.

      Usuń
    3. Ile tych godzin macie z tym wspomagającym?

      My właśnie też leżymy społecznie. Po to w ogóle przedszkole. Poza tym młody funkcjonuje bardzo dobrze. A tu klapa kompletna.

      Usuń
    4. Ta pani pracuje 8 godzin - tyle czasu spędza w Julki grupie. Ma interweniować tylko wtedy gdy młoda ma problemy i kłopoty. Jeśli mają wolny czas to odbywa rewalidacja. jakieś dodatkowe specjalne zajęcia wyłącznie dla samej Julki w czasie gdy reszta grupy wesoło spędza czas mogły by być dla niej frustrujące. I chyba taki system jest dobry dla wszystkich, gdyż prawdopodobnie w kolejnej grupie będzie nowe podobne dziecko.

      Usuń
    5. No i właśnie. My wszystko mamy, olinofrenopedagoga, neurologopedę, psychologa, cuda i wianki...
      i ważne jest, by młody powoli się adaptował, a nie wrzucony został na głęboką wodę na 5h w placówce publicznej i hulaj dusza... bo dali co dzień jakiegoś speca, który go męczy przy stoliku.

      Usuń
    6. No właśnie ja się tego bałem ....w publicznym przedszkolu rzucona na głęboką wodę, zupełnie się wycofa. Będzie sobie spokojnie, cichutko siedzieć z boku, niezauważana przez przedszkolanki.

      Usuń
  3. Nie znam polskich realiów, ale skoro nikt nic nie wie, to może z jednej strony Ty sama zastanów się, czego oczekujesz od przedszkola, jakiej pomocy, a z drugiej strony co przedszkole może Wam zaoferować, i może da się to wszystko jakoś zgrać i wypośrodkować. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie oczekuję nic, żadnych specjalistów. Ja chcę powolnej adaptacji, dopasowanej do dziecka. A to placówki publiczne mają głęboko w dupie.

      Specjalistów to ja mam już po uszy, w trzech placówkach. A teraz każą mi domagać się kolejnych, w czwartej.
      A młody leży społecznie.
      I to też mają wszyscy (z wyjątkiem mojej psycholog) w dupie.

      Dlatego pytam prywatnie.

      Usuń
  4. Kropko, a to nie jest tak, że w tym prywatnym przedszkolu i tak mają logopedę i dochodzącego psychologa? praktycznie taki pakiet jest w każdym państwowym przedszkolu, więc myślę, że w prywatnym również są tacy specjaliści. A na poziomie przedszkola to terapię pedagogiczną mogą zlecić prowadzenie pani nauczycielce. Tak jest w jednym przedszkolu ogólnodostępnym, które znam. Wiadomo, że powinien być specjalista po pedagogice specjalnej, ale nie mają, nie dostają godzin.. więc w ten sposób realizują obowiązek terapii.
    I to nie jest tak, że wszystkie zalecenia z orzeczenia placówka musi wypełniać. Musi zapewnić dziecku psychologa, logopedę oraz pedagoga. Pozostałe formy może, ale nie musi. Do tego istnieje możliwość, by pieniądze z subwencji szły również a konto opłaty za prywatne przedszkole. A także przedszkole za te pieniądze może zatrudnić wykwalifikowaną osobę do pracy w grupie.
    W Warszawie jest tak, że niektóre prywatne placówki wysyłają swoje dzieci na zajęcia w inne miejsce, a one opłacają to z subwencji. Kilkakrotnie słyszałam o czymś takim od rodziców jeśli chodzi o SI.

    A do kiedy będziesz musiała podjąć jakieś decyzje związane z przedszkolem? Pytam, bo za tydzień mogłabym porozmawiać z dyrektorem ds autyzmu u mnie w poradni.. a może warto skorzystać z bezpłatnego poradnictwa jakie oferuje Synapsis? Oni mają tez w ofercie prawnika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałam do Synapsis. Dobę zajęło im wydumanie, że nie odpowiedzą mi bez jakiejś tam ankiety i skanu oświadczenia. Wysłałam i czekam...

      Niestety żaden punkt przedszkolny nie zapewni mi trzech specjalistów. Nie ma takiej opcji.
      Bo ja nie mówię o przedszkolu sensu stricto. Tylko o punkcie przedszkolnym, a on dostaje 45% subwencji.

      Usuń
  5. Ach, bo ja myślałam, że to jakieś niepubliczne przedszkole. W takim razie faktycznie może być problem, bo placówka jest zobowiązana do realizowania zaleceń z orzeczenia.

    OdpowiedzUsuń