środa, 13 marca 2013

Decyzje

1. WWR

WWR szukałam długo.
PPP nie realizuje i nie wie kto realizuje. To dziwne. bo okazuje się, że szkoła specjalna trzysta metrów dalej. Co ciekawsze trafiłam tam poprzez moją... weterynarz. :D Tzn. weterynarz mojego kota. :D

No więc wyruszyłam do Szkoły Specjalnej nr 25 na ul. Gierymskiego i odbyłam miłą rozmowę z panią dyrektor. Przekazałam jej naszą opinię WWR i czekamy na wdrożenie wczesnego wspomagania.
Głównie zależy nam na SI, które ta szkoła wprowadziła w tym roku i które już zaczęła realizować.
Pani dyrektor wzięła moje zdanie pod uwagę, nie uszczęśliwia nas kolejnym już pedagogiem i rozmawiać będziemy zaraz po akceptacji Urzędu, właśnie konkretnie o problemach SI. Reszta to dodatek.

Co lepsze - zajęcia są popołudniami, więc nijak nie gryzie się to nam z życiem przedszkolnym. Ze spaniem też nie. No i pory ustala się z samym terapeutą, a nie z grafikiem wymyślonym przez pana X.

2. Przedszkole 

No i w związku z powyższym już nie tak bardzo męczy nas temat Przedszkola nr 40 na ulicy Sienkiewicza. Owszem, fajne, duże, wielki plac, przestrzenie, luz, blues i orzeszki, ale... daleko.

Do opinii o potrzebie kształcenia specjalnego dostałam też papier - wniosek do Urzędu Miasta. Do niego dołączono drugi wniosek, o dowóz dziecka do placówki.
Zaskoczyli mnie, nie powiem.
I znowu zaświtało mi przedszkole na Sienkiewicza...
Jednak po rozmowie z panią z Urzędu przestałam mieć złudzenia.

Owszem, mam prawo do dowozu dziecka przy odległości powyżej 3km. Czyli łapiemy się.
Pani jednak nie wie jak to wygląda w praktyce, gdy dziecko nie jest w placówce od 7 do 15ej. 
Jest jednak jeszcze jedno małe ale...
Oni ułatwiają sobie życie i w sytuacji, gdy istnieje placówka bliżej, mogą nas do niej przekierować i tym sposobem "zabrać nam" tę opcję dowozu.
Genialne w swej prostocie, prawda? :)

Do tego może nas spotkać jeszcze większa niespodzianka i np. zaszeregują nas nie do przedszkola, a do oddziału przedszkolnego przy szkole pobliskiej, bo tam to już nam nawet roweru nie potrzeba, a tego to już bym dla Dania nie chciała.

Tak więc składamy się na los.
W dok. rekrutacyjnych wpisałam placówki obie, ale tą pierwszego wyboru będzie jednak Przedszkole nr 31 na Mickiewicza.

No więc czekamy teraz  na decyzję placówek.
Trzymajcie kciuki!


8 komentarzy:

  1. Trzymam z całych sił
    A opinię fajną macie, konkretnie, bez przesadyzmu i pisania czegoś na wyrost (w negatywnym sensie).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie podoba mi się w nie jedno.

      Konsekwentne metody wychowawcze. ;)

      Usuń
    2. Ale wiesz, pod tym można różne rzeczy ukryć - również i TWOJE metody wychowawcze :D konsekwentnie behawiorkę olewasz :D

      Usuń
    3. Ha ha ha ha

      No tak, w tym jestem mocno konsekwentna. :D

      Usuń
  2. Ta...a..k zawsze ktoś coś twórczego od siebie wrzuci. Ja też usłyszałam, że mały jest ze mną za bardzo zżyty i stąd te problemy. A! u mnie PPP realizuje WWR w wymiarze jedna godzina na tydzień:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problemy bo zżyty? A podobno problemem w ASD jest deficyt przywiązania... i zachowań społecznych. :D

      Usuń
  3. trzymamy oj trzymamy. A z dowozem są zawsze problemy i szukuja cudownego wyjścia z sytuacji czego bym Wam nie życzyła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano właśnie.
      Mnie od razu uprzedzono, że rozwiązanie się znajdzie...

      Usuń