piątek, 9 listopada 2012

Pytania i odpowiedzi :)

Jak zwykle. Był  wpis, jest tysiąc pytań do i dwa tysiące dobrych rad, pomysłów i innych cennych informacji. :)
Odpowiem zbiorczo. :D

1. Nie, nie chcę uczyć dziecka języka obcego.
To do tych, którzy dali mi do zrozumienia, że oszalałam wysyłając syna na lekcje. :)

2. Bo nie zna własnego.
To do tych, którzy stwierdzili, że nauka języka w tym wieku to super pomysł i pytali dlaczego nie podoba mi się koncepcja nauki w tym wieku i odsłuchiwanie płyt w domu.

3. Nie, nie rezygnujemy z Yamahy. Po prostu godzina w tygodniu to bardzo mało integracji w grupie.
To do przestraszonych, że zamieniam muzykę na angielski.

4. Tak, wiem że angielski jest w przedszkolach za darmo albo za grosze. Ale ja nie chcę posyłać Dania w tym roku szkolnym do przedszkola/żłobka. I nie zmienię zdania z powodu języka obcego, którego nie chcę go uczyć. (Pomijam brak miejsc...)

5. Tak, chętnie poślę dziecko na zajęcia nie językowe, podajcie mi tylko namiar. :)

6.Tak, wiem, że jest "Dada", ale "Dada" ma "rozwijanki" w pon. i środy rano. Nie możemy wtedy. Po południu nic nie prowadzą dla dzieci w tym wieku.

7. Tak, wiem o "Abecadle", ale mają zajęcia albo rano (we własnej grupie przedszkolnej - to jest klub malucha!) albo w planach (np. ang. od stycznia popołudniami).

8. Tak, wiem, że są fikolandy, chodziliśmy. Niestety nie pomagają nam w adaptacji. Po 1 za każdym razem są tam inne dzieci. Po 2 dużo starsze. Po 3 każde robi co chce, większość jest zostawiona sama sobie, a rodzic idzie na zakupy. Po 4 nic nie wnoszą, bo Daniel tam bawi się sam albo ze mną, tzn. próbuje, uciekając od innych dzieci. Postanowiliśmy zamienić te zajęcia na stałą grupę, która będzie "coś robiła razem", przez co będzie bardziej przewidywalna i bardziej podobna do przedszkola...

9. Szukamy czegoś, bo we IX 2013 idziemy do przedszkola, a do III 2013 musimy podjąć decyzję jakie to będzie przedszkole i jaka grupa. Mamy pięć miesięcy na rozeznanie jak Daniel radzi sobie w grupie i czy w ogóle nadaje się do separacji ode mnie.

10. Chcemy zajęć o charakterze muzycznym, bo to dodatkowo odwrażliwia jego nadwrażliwość słuchową. Muzyka sama w sobie, zabawy językiem i muzyką, rytmika itp.

11. Dziękujemy za "Kreatywkę". Byliśmy. Charakter zajęć podobny do Yamahy, z tym że pozbawiony profesjonalizmu (zajęcia prowadzą studentki), instrumentów muzycznych, organizacji. Poza tym za głośno i za duża grupa - do 12 dzieci. Cena ta sama.

12. Tak, wiem że w Gliwicach jest Dom Kultury, niestety jedyne zajęcia dla małych dzieci tam, to zajęcia plastyczne, od 3 roku życia.

13. Tak, wiem o zajęciach na Wiejskiej. To też jest Filomata! Mają tam oddział przedszkolny. Zresztą nie mają tam wolnych miejsc.

Więcej grzechów nie pamiętam. :)




8 komentarzy:

  1. "Szukamy czegoś, bo we IX 2013 idziemy do przedszkola, a do III 2013 musimy podjąć decyzję jakie to będzie przedszkole i jaka grupa. Mamy pięć miesięcy na rozeznanie jak Daniel radzi sobie w grupie i czy w ogóle nadaje się do separacji ode mnie."

    Może się powtarzam, ale... to że Daniel nie będzie się nadawał do separacji w marcu nie znaczy, że nie będzie się nadawał we wrześniu. To naprawdę długi czas, kiedy dziecko dojrzewa do tego własnie, żeby zacząć chodzić do przedszkola. Samo dojrzewa. Moim zdaniem trening umiejętności społecznych w wieku 2 lat, wcale się nie przekłada na gotowość przedszkolną w wieku lat 3. Nie wiem nawet czy nie może się przyczynić do przeciwnego skutku.

    Oczywiście nie chodzi mi o to, że dziecko nie może uczestniczyć w zajęciach z innymi dziećmi (w towarzystwie mamy). Tylko wydaje mi się, że zajęcia adaptacyjne na pół roku przed pójściem do przedszkola są po prostu bez sensu. Takie moje zdanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie są bez sensu, bo dzieci przebywające z dziećmi, traktują takie towarzystwo naturalnie.

      Poza tym nie ja ustalam przepisy i nie ja wymyśliłam, że do przedszkola muszę się zapisać w IV 2013.

      We IX to ja sobie mogę pomarzyć o miejscu... Nikogo przy tych ustaleniach (w Ministerstwie zapewne) nie obchodziło jak zmieniają się dzieci w tym okresie. I na to też nie mam wpływu przecież.

      Usuń
  2. Moze po prostu zapisz go do jakiegos zwyklego prywatnego przedszkola na 1 dzien w tygodniu na np. 3 godziny czy cos podobnego, gdy np. jest rytmika albo zajecia plastyczne w planie, co Danio lubi i zobaczysz jak sie odnajdzie. Prywatne przedszkola czesto maja zajecia na godziny. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja go nie chcę teraz separować.
      Separacja to jest faza nr 2. Teraz chcę by chodził na zajęcia ze mną i w moim towarzystwie przebywał z innymi dziećmi.

      A nigdzie nie ma w okolicy tak, bym np. chodziła z nim ileś tam dni na chwilę, aż ze mnie zejdzie... by go potem zostawić na godzinę, później dwie, trzy itd.

      W każdym klubie malucha słyszę: proszę pani, prawie każde dziecko płacze, my sobie z tym radzimy; albo: popłacze parę dni i przestanie; albo: nie, nie może pani zostać, bo inne dzieci to zobaczą i też będą chciały itp. pierdy.



      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej.Jeśli mogę to wypowiem się na temat zajęć grupowych, przedszkola, adaptacji, terapii itp.Tak jak napisał ostatnio Ojciec Karmiący, jednemu dziecku pomaga się "otworzyć" jeden sposób terapii, do drugiego dziecka dociera się innymi metodami postępowania i ja się z tym zdaniem w zupełności zgadzam.Trzeba próbować, badać, poszukiwać, czasami błądzić, czasami pomylić się, jak również posłuchać czyiś rad, swojej intuicji i znaleźć złoty środek.
    Pierwsze symptomy choroby zauważyłam, gdy Mały miał 1,5 r.Edukację żłobkową zakończyliśmy w grudniu, ponieważ cały czas chorował.Byłam wtedy w ciąży i postanowiłam,że zostaję w domu z dzieckiem.Nigdy jednak nie myślałam o tym, żeby porzucić całkowicie żłobek, bo w głębi serca czułam,że "socjalizacja"w tej formie bardzo nam pomoże.Na wiosnę zaczęliśmy znowu uczęszczać.Początki nie były łatwe, ale zacisnęliśmy zęby i po jakimś czasie Mały super się zaadaptował.W związku z tym, że mój Mały jest zaburzony w niewielkim stopniu z łatwością przychodziło mu uczestniczenie w zajęciach grupowych, wchodził w relacje z dziećmi, jednak na swoich zasadach.Nie twierdzę,ze było w 100% idealnie, ponieważ były i momenty bardzo ciężkie.Wybuchy złości, uderzanie głową i całym sobą gdy coś było nie po jego myśli, humory, fochy, płacz, no i poza zajęciami grupowymi wolał samotną zabawę, ale panie radziły sobie z tymi zachowaniami i potrafiły znaleźć na niego sposób.Najważniejsze dla mnie było to,że miał kontakt z dziećmi i nauczył się dyscypliny.Od września uczęszcza do przedszkola prywatnego ( nie jest to placówka integracyjna).Na zmianę zareagował idealnie.Nie miał żadnego problemu z adaptacją, poradził sobie wręcz lepiej niż dzieci, które siedziały w domu i miały styczność z grupą po raz pierwszy.Myślę,że w dużej mierze pomógł nam żłobek.W grupie 3 latków pobył tylko 2 tygodnie, ponieważ bardzo się tam nudził ( tu też ukłon w stronę żłobka)Okazało się,ze lepiej funkcjonuje w grupie 4 latków.Mieliśmy wielkie szczęście, ponieważ pani pedagog, do której uczęszczaliśmy na terapię behawioralną, pracuje w tym przedszkolu i powiedziała,że dla Młodego jest to miejsce idealne,że na pewno sobie poradzi.Mieliśmy ogromny problem z mową, ponieważ było sporo echolalii i synek mówił w 2 osobie.Panie cały czas go poprawiały i po 2 miesiącach odnieśliśmy sukces, bo mowa się nagle "naprawiła":) Na miejscu ma również 1 h zajęć indywidualnych, 1 h zajęć w grupie, tzn pani pedagog pomaga mu wchodzić w relacje z dziećmi, bo z tym mamy największy problem.Obecnie będziemy się starać o orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego.Pani dyrektor wówczas wystąpi o dotację do UM i mam nadzieję,że otrzymamy kasę na to, aby zaspokoić wszystkie potrzeby naszego dziecka, a głownie chodzi o to,żeby pani pedagog wchodziła do grupy codziennie i była dla niego nauczycielem wspomagającym.W głębi serca wierzę,że ma szanse w przyszłości "normalnie" funkcjonować.
    Życzę powodzenia w dokonywaniu słusznych wyborów.

    OdpowiedzUsuń
  5. To ja mam dla Ciebie jeszcze kilka pytań:) Zapraszam do zabawy:

    http://ojcieckarmiacy.blox.pl/2012/11/11-pytan-11-odpowiedzi.html

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez sympatię nie skasuję. :)
      Ale też nie przyłączę się. :)
      Ścisk

      Usuń