środa, 14 listopada 2012

Jajko mądrzejsze od kury

Młody wchodzi do łazienki i coś kombinuje przy drzwiach pralki. Ja wieszam pranie. Tyłem do niego.
Słyszę stuk zamykanych drzwi pralki.
Odwracam się, a on stoi na tych drzwiach, na tej dolnej części i zapuszcza żurawia w koszyki z kosmetykami, które na tej pralce trzymam.
Stoję i czekam aż zauważy, że widzę.
Odwraca się i mówi:
"PO CO TU CHODZIŚ, PO CO TU SIUKAŚ"

O_o

Chyba nadużywam tych dwóch zwrotów.

***

Próbuję go ubrać po kąpieli, a on ucieka. Wyszedł z ręcznika i gania po domu z gołą dupą. Prośby nie działają. Tłumaczenie nie działa. To przeszłam do gróźb, mówię że nie mam zamiaru w nocy słuchać jego kaszlu, więc albo się ubierze albo ja będę spała w drugim pokoju.
Zrobiłam do tego stosownie groźną minę.

A ten podchodzi do mnie z uśmiechem i pyk mnie paluchem między brwi, w lwią zmarchę, którą zawsze nadymam, gdy mam wkurw.

O_o
Parsknęłam. 

Robi mi tak już od dwóch dni. Czasem mówiąc do tego: "MAMA NIE LOBI"

Heh...
Nawet się człowiek zmarszczyć ze złości nie może.

;)

13 komentarzy:

  1. Wiesz, jest takie powiedzenie... "uczeń przerósł mistrza" :D
    A poważnie - Gadziński dba o twoje nerwy i tyle, co się bez sensu matka masz wkurzać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano właśnie. :)

      O swoje też, bo wyjemy ze śmiechu oboje. :D

      Usuń
  2. Rozbieranie i latanie nago przerabialiśmy, nic nie działało samo mineło. A od dwóch dni znów rano problem bo sie nie ubierze, a wieczorem znów nie rozbierze i awantura i krzyki ...masakra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już to leję, kładę się do wyra i bajkę oglądam, a on gania. :D

      Rano o tyle mam lepiej, że on nie musi wyjść do przedszkola, więc gania i mi to lotto...

      Usuń
  3. Normalnie strach sie odezwać :D
    U mnie goły tyłek po kąpieli tez był... Aż pewnego dnia "ugryzla osa w pupe" i mała pilnuje interesu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha na gryzienie w pupę jeszcze nie wpadłam :D

      Usuń
  4. Dowcipny :-) U nas najgorzej z przebieraniem w wolny dzien, bo maly najchetniej paradowalby caly dzien w pizamie. Po kapieli mamy rutyne, ze z lazienki wychodzimy w szlafroczku, potem od razu w pokoju wskakujemy w pizame i do lozka.
    Milego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  5. Super:)
    Cudne:)

    Prosimy o przyjęcie zaproszenia do blogowej zabawy a zarazem wyróżnienia 'Liebster Blog':)
    Po szczegóły na Franiowy blog zapraszam;-)
    :*

    OdpowiedzUsuń