środa, 31 października 2012

Yamaha !

No więc zaczęliśmy uspołecznianie.

Oficjalnie od wczoraj Danio jest uczniem szkoły muzycznej Yamaha w Gliwicach. Uczniem - jak to brzmi szumnie. :D
No ale fakt faktem, że jest to szkoła muzyczna, sensu stricto.

Chodzimy więc sobie co wtorek na te zajęcia, na godzinę 16tą. Niestety na 16tą. Za wcześnie, ale nie mamy wiele wyboru już, bo to instytucja działająca w systemie oświatowym, więc zaczynają od IX - trochę się spóźniliśmy celując w inne zajęcia, na drugim końcu  miasta, ale okazało się, że nie ma opcji by tam dotrzeć bez spóźnienia, zwłaszcza zimą, gdy przez Gliwice ciągnie się sznureczek autek, od ronda na Kozielskiej, aż do Bojkowskiej, gdzie mieliśmy mieć zajęcia. Po kilku próbach wycofaliśmy się z pomysłu i uderzyliśmy do Yamahy, gdzie trafił nam się ostatni wolny czas - na wtorek o 16ej właśnie.

Pierwsze zajęcia - mega zaskoczenie.

Od razu dodam, że NIC nie mówiłam. Powiedziałam tylko pani prowadzącej przez tel. że Daniel ma nadwrażliwość słuchową i pytałam czy mocno tam grają na tych instrumentach. Więcej ani słowa.
I o dziwo - wcale to dziecko moje od grupy nie odstawało. A pani nic nie wyczaiła. :) Mało tego - pochwaliła i orzekła, że jak na pierwszy raz, to super było.
Jeden moment był słabszy, gdy pierwszy raz w koło chodziliśmy do muzyki, broda drżała, chciał coś innego, ale udało mi się mu wyjaśnić zasady zabawy i dotrwał do końca, a potem było już tylko lepiej.

Trzecie okrążenie było za rączki i Danio, ku mojemu zaskoczeniu, ładnie podał rękę pani, która była za nim. A potem ją trzymał mocno, gdy przyszedł  czas na klaskanie, ale pani stanęła na wysokości zadania i ręki nie zabrała klaszcząc na niby. :D Chyba za dużo tych zmian było dla niego. Tu idziemy i trzymamy, potem stoimy i klaszczemy, znowu idziemy i trzymamy.... Ale dał radę.
Nie robił bęc jak wszyscy, ale nie wyrywał się gdy się z nim pochylałam, by mu pokazać sens zabawy. Obserwował otoczenie i chłonął o co tam chodzi. 

Na koniec kobieta puszczała różne dziwne dźwięki z keeboardu i bałam się co będzie, bo Danio nadal boi się niektórych, np. wycia słonia w pociągu FP, ale luzik... Patrzył na prowadzącą jak zaczarowany, a gdy ona spojrzała na niego przyciskając kolejne guziki, to już w ogóle się rozluźnił i nawet śmiał do niej, jak te dźwięki "wydawała".

Fajnie. Naprawdę zadowolona wyszłam stamtąd.
Dziecko też chyba. Ani jednego ekscesu nie było.
Jedno dziecko płakało - i to nie był Daniel.
Jedno dziecko kładło się na podłodze od czasu do czasu, wyłączając z zajęć - i to nie był Daniel.
Jedno dziecko nie chciało chodzić i było noszone w kółko - i to nie był Daniel.
Dwoje chciało wyjść i grzebało przy zamku w drzwiach - i żadnym nie był Daniel.

Tak więc statystycznie było genialnie. :)

A co ciekawsze - nie odreagował tego w nocy. Spał ładnie, bez płaczu, krzyku, przebudzania. Padł jak kawka o 20:30 i dopiero po 5ej zaczął wiercenia. Pewnie z głodu, bo  nie jadł w nocy z tego wszystkiego, więc tylko flachę pod nos podstawiłam, wytrąbił i spał dalej, aż do 7!

No to mamy swoje zajęcia grupowe na ten rok szkolny. :)

16 komentarzy:

  1. Gratulacje dla malucha:)))Musiało mu się naprawdę podobać, skoro takie "książkowe" zachowanie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachwytu nie zanotowałam, ale też nie było paniki, prób ucieczki, nerwów...

      Najważniejsze że nie odreagował, to dobrze świadczy.

      :*

      Usuń
  2. Fajne te zajęcia. Nawet mnie, głuchą zaciekawiły. Super krok w stronę przedszkola.Jak Ty wynajdujesz takie fajne rzeczy?...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tam zwyczajnie wierzę w moc muzyki :)) Po swoich dzieciakach w pracy widziałam nieraz, że nawet te najbardziej zaburzone muzyczne zajęcia akceptowały. Sama bym chciała prowadzić, niestety, uprawnień brak :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się chyba da zrobić. :)

      W Kreatywce też nie mają papierków. A robią.

      Usuń
  4. Jak ja kocham czytać takie pozytywne wiadomości Kochana i kibicuję nieustannie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za kibicowanie i głos. :)

      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Danio muzykant :)
    Witam 1szy raz ;)
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie, że znaleźliście coś odpowiedniego :)
    Ja również wierzę w moc muzyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z każdym kolejnym tygodniem okazuje się, że bardziej odpowiedniego niż myślałam. :)

      Usuń
  7. :) czytam Cię zawsze z zapartym tchem :) A takie posty są cudowne! Trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń