piątek, 18 maja 2012

SI czyli najciemniej pod latarnią

No i będzie problem z tą Integracją Sensoryczną.

Pani, o której wcześniej wspominałam przez tydzień zapomniała o czym mówiłyśmy i wczoraj, gdy do niej zadzwoniłam, jak się umawiałyśmy, nie wiedziała o co chodzi. Chciała mnie umówić do siebie, do Warszawy. Jak jej przypomniałam skąd jestem to znowu poprosiła o tel. później.
W końcu dostałam namiar, do Jaworzna.

No i klops. Nie dość, że odpłatne, to jeszcze terapia co tydzień, czy co parę dni, w Jaworznie? Odpada. :(

Więc szukam sama.
Szukajcie, a znajdziecie mówi pismo... :)

Znalazłam Centrum Terapeutyczno - Edukacyjne INTEGRA w Tychach przy ul. Husarii Polskiej 1a.
/ tel. 728 913 118 /

Znalazłam też NZOZ TERAPIA Ośrodek Rehabilitacji i Rozwoju Człowieka w Rudzie Śląskiej, przy ul. Kłodnickiej 2 / tel. 32 - 726 52 43 /
A w nim pana Grzegorza Bernatka, który wg goldenline pracuje w GOAR. O_O

No to dzwonię do GOAR, a tam mur. Terapia SI od 4 roku życia.
W końcu udało mi się doprosić o połączenie z dr Piaseckim, który uznał, że jeśli psycholog mgr Bogacz uzna, że jest potrzeba, to on się może przychylić i skierować, aczkolwiek uważa, że w 2 roku życia to nie ma współpracy, więc... No zasugerował, że to nic nie da, tymczasem. :(

Na chwilę obecną zmordowałam panią w Nzoz Terapia, zostawiłam tam swój  nr tel. do pana Grzegorza i liczę, że będzie tak miły i odezwie się.
Z drugiej strony napadłam go na goldenline  i liczę, że nie naśle na mnie policji czy innej straży, za nagabywanie. :D Albo, że jakaś przyjaciółka czy żona nie walnie mnie w łeb, w ciemnej uliczce. ;)

W każdym razie jeszcze tylko przez komin mu nie wpadłam. No i czekam...

Jeśli z obu stron cisza zapadnie, 24.05 jadę rano do Rudy i będę Pana nagabywać osobistycznie. Wiem, jestem upierdliwa! ;)

No co ja zrobię, biedny Miś, że spodobał mi się staż i doświadczenie tego Pana?! 
A wygląda to tak:

Grzegorz Bernatek

Magister fizjoterapii , Certyfikowany terapeuta  NDT Bobath oraz SI




Wykształcenie:

Akademia Wychowania Fizycznego im. Jerzego Kukuczki w Katowicach, Studia podyplomowe - Przygotowanie pedagogiczne,
Akademia Wychowania Fizycznego im. Jerzego Kukuczki w Katowicach
Kierunek  - fizjoterapia (magister),
Podhalańska Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Nowym Targu
Kierunek -  fizjoterapia (licencjat),
Policealna Szkoła Promocji Zdrowia Publicznego SOP im. A. Ciołkosza w Krakowie
Kierunek - fizjoterapia (technik).


Ukończone kursy:

Neurorozwojowa terapia dzieci według koncepcji NDT Bobath (Międzynarodowy certyfikat, akredytacja EBTA), Słowacja, 2011;
Dwustopniowy  kurs z zakresu ” Diagnozowania, planowania i prowadzenia terapii zaburzeń integracji sensorycznej” (Międzynarodowy certyfikat, akredytacja SII) Bielsko-Biała, Warszawa, 2009-2011;
Kurs podstawowy koncepcji PNF (Międzynarodowy certyfikat, akredytacja IPNFA),  Kraków, 2011;
„Elyth S Kinesiotaping”, Kraków, 2010;
Funkcjonalna Terapia Manualna według Briana Mulligana moduł A i B (Międzynarodowy certyfikat, akredytacja MCTA), Kraków, 2010;
Kurs masażu leczniczego Iº oraz  IIº   ” Bio-Relax”,  Kraków, 2005.


Warsztaty, szkolenia:

„Asymetria posturalna dzieci i niemowląt”  Warsztaty praktyczne dla terapeutów NDT Bobath, Warszawa, 2011;
Udział w zorganizowanych przez Stowarzyszenie Galicyjska Szkoła Zdrowia 
„ Magisterskich Lekcjach Zdrowia”, Kraków, 2006;
„Holistyczna opieka paliatywna w zaawansowanej chorobie nowotworowej”, Warszawa, 2004.


W ośrodku TERAPIA prowadzi:

terapię Integracji Sensorycznej,
terapię neurorozwojową niemowląt i dzieci według koncepcji NDT Bobath.



Dr Piaseckiego też zamierzam molestować, nie ma lekko. Z Panią Bogacz już o SI rozmawiałam, widzi w tym sens i uważa, że należy próbować. Zwłaszcza ze względu na ruchliwość Daniela, kiepskie skupienie uwagi, na tę selektywność w jedzeniu (mięso fuuuj) i pchanie wszystkiego do buzi - np. plastikowych owoców, lub koralików, kulek różnych itd. Jak nie drzwiami, to oknem. Zobaczymy. Proszę o kciuki.

4 komentarze:

  1. Widać, że dobry specjalista. Trzymam kciuki! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje kciuki też macie. Nieustannie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Potwierdzam, ze ciezko sie wspolpracuje z takim maluszkiem co nie znaczy ze nie trzeba próbowac. My jestesmy po pierwszych zajeciach i wiekszosc terapii polegala na probach zmuszenia Basi do wspolpracy. Ciezka robota. Pani terapeutka zapewniala mnie, ze na początku to tak wygląda praktycznie z każdym dzieckiem, choc przyznam, ze serce mi sie krajalo jak Basia plakala bo nie chciala zanieść jeżyka na miejsce (ostatecznie nie zaniosła - uparciuch). W domu ja bym odłożyla go za nią już piętnaście razy bo by bylo mi jej szkoda i nie mialabym cierpliwości. Mam nadzieje, ze wyjdzie jej to na dobre i nie przysporzy za duzo stresu. Trzymam kciuki, zeby sie udalo zalatwic z tym terapeutą zajęcia, bo widać ze Pan sroce spod ogona nie wyleciał ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pan się odezwał na goldenline. :) I zgodził diagnozować Daniela. W Rudzie Śląskiej. Najpewniej w najbliższą sobotę jedziemy. Tylko godzinę muszę ugadać, bo wstępnie zaproponowana 13 jest taką średnią porą, dla tego marudy ciągle niedospanego. Muszę mieć jakiś wachlarz czasowy, bo o tej godzinie to on zwykle śpi.

    W Goar to muszę walczyć z dr Piaseckim, chociaż o jakieś tam wizyty co pewien czas, tak kontrolnie. Żeby podzielić się tym, co robimy, co nam wychodzi, a co nie, bo być może z tym różnie.

    Za kciuki dziękuję bardzo. :)

    OdpowiedzUsuń