poniedziałek, 23 stycznia 2012

Poziom żelaza i Stopień strawienia pokarmów

Cała batalia specjalistów umówiona. Wizyty u pani Marioli co środa. Na inne terminy trzeba czekać. Robimy więc po kolei różne badania. Na początek badanie krwi na poziom żelaza i badanie kału na stopień strawienia pokarmów. W piątek otrzymałam oba wyniki. Jeden mnie zaskoczył, drugi zasmucił.


Poziom Fe we krwi. 


Gdyby wynik był niższy, byłaby większa szansa, że jakieś tam problemy neurologiczne wynikają z niego.
Tymczasem trzeba się cieszyć z innego stanu, że nie ma niedoboru.
Poziom jest jednak niski, więc zwykłe witaminy zamieniliśmy na zestaw z żelazem. I podajemy codziennie 5ml syropu. Na szczęście jest smaczny, synek ładnie go wciąga z łyżeczki.

Badanie kału na stopień strawienia pokarmów. 



A tu zaskoczenie. Spodziewałam się gorszego trawienia u takiego malucha. W dodatku ze skazą białkową.
Tymczasem strawione wszystko.
Jestem tak zaskoczona, że wynik na pewno powtórzę za dwa tygodnie mniej więcej. Po jakimś konkretnym jedzeniu w poprzednim dniu, dla pewności.

Za dwa dni będzie wynik z posiewu kału jeszcze. W kierunku grzybów. Czekamy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz