piątek, 27 stycznia 2012

Drożdżyca

Drożdżyca, kandydoza - grzybicza infekcja skóry, błon śluzowych, paznokci lub ogólnoustrojowa. Najczęściej wywołuje ją drożdżak z rodzaju: candida, zwłaszcza Candida Albicans.

Candida Albicans występuje wszędzie w przyrodzie, na całym świecie. Żyje sobie także w nas, jako flora oportunistyczna. Tzn. taka, która jest i nie robi nam krzywdy, dopóki jesteśmy zdrowi i z naszą odpornością wszystko jest w porządku. Dzisiaj spora grupa ludzi posiada ją w sobie stale, w ramach tzw. flory fizjologicznej organizmu. Statystyki mówią, że aż do 80% populacji.

Co przerażające, niektórzy lekarze w związku z powyższym, nie bardzo mają ochotę na jej leczenie. Sama spotkałam się z taką sytuacją, gdzie lekarz, któremu dałam wynik posiewu z wyhodowaną Candidą, odpowiedział mi grzecznie, że to normalne, ona jest, bo jest i począł sobie bazgrać coś w karcie, odsuwając mi wynik. Poprosiłam pana dr o leki, a on uparcie się migał i dalej wygłaszał swoje teorie. Objaśniłam go więc, że może i jest, bo jest, ale nie u mnie i proszę o leki. Pewnie nigdy bym ich nie dostała, gdybym nie powiedziała, że jestem analitykiem medycznym i nie raz sama sobie badania różne robiłam i wiem, że tu czy tam Candidy normalnie na stanie nie posiadam. Wreszcie z wielką łaską wypisał receptę.

Foto. Tak wygląda Candida pod mikroskopem. /wikipedia/


Ja nie należę do tych szczęśliwców, którzy sobie z Candidą dobrze żyją. Jeśli jest, mam problem. Ponieważ jednak drożdżak ten bardzo mnie lubi, wystarczy że nachapię się słodyczy i już mnie raczy swoją obecnością. Zakładam więc, że gości także u mojego dziecka. Najpewniej w jamie ustnej, bo przecież dajemy sobie buziaki i nie raz jemy jedną łyżeczką.

Miałam więc duże obawy, że będzie też gdzie indziej, także w badanym kale. Stresowało mnie to okrutnie, bo przerost Candidy oznacza leczenie, a leczenie takie najskuteczniejsze jest w diecie bezcukrowej. Co proste nie jest.

Z duszą na ramieniu wczoraj odbierałam wyniki syna.


Cud, szczęście czy nie wiem co to, ale drożdżycy NIE MA. Zwyczajnie i po prostu nie ma.

W sumie dość to logiczne, bo dziecko jest zdrowe, odporne, ma gładki jęzorek, normalne wydalanie, szama jogurty (ostatnio kozie) naturalne, dostaje Dicoflor30 czasami i generalnie nie ma objawów kandydozy. No ale wiadomo, spanikowana matka musiała sprawdzić.

Foto. Hodowla na pożywce. /wikipedia/

Młody parę miesięcy temu dostawał antybiotyk. Na szczęście w zastrzyku, więc omijając bezpośrednio drogę pokarmową. Do tego dostawał probiotyki. A że było to zapalenie ucha, to praktycznie nic nie jadł. Po 5 dniach zaczął pić mleko. Tzn. mleko... Preparat mlekozastępczy - Nutramigen. Bezcukrowe obrzydlistwo. Dieta bezcukrowa była więc zastosowana jakby sama z siebie.

Ponieważ Candida występuje często w autyzmie, już całe elaboraty o tym napisano. Jedna z wersji mówi, że może spowodować chorobę, ponieważ uszkadza układ nerwowy. /W takim wypadku znam masę autystycznych dorosłych. / Inna wersja sugeruje, że drożdżyca zaostrza objawy i chorobę pogłębia. Ten wersji jestem bliższa osobiście.

Więcej na ten temat pisać nie będę, bo już tyle głupot na różnych forach o tym przeczytałam, że jest mi zwyczajnie smutno. Napomknę jedynie o jednej teorii. Przyznam, że mnie po prostu zabiła.
Wg pewnej internautki dzieci autystyczne muszą być na diecie bezcukrowej, ponieważ cukier (zły składnik odżywczy, jak to ujęła) przez nieszczelne jelito cienkie (występujące u dzieci autystycznych) przedostaje się do mózgu. A cukier w mózgu oznacza jego uszkodzenie. Nawet nie wiem jak to skomentować.

Co się stało ze szkolną wiedzą o tym, że cukry proste wchłaniają się z dwunastnicy i jelita czczego do krwiobiegu. Bez żadnych nieszczelności. Fizjologicznie. A skoro są w krwiobiegu, to są wszędzie, także w mózgu.
Mózg człowieka potrzebuje glukozy, gdyż jej nie magazynuje, bez niej umiera. A spadek poniżej poziomu 20mg% powoduje wstrząs hipoglikemiczny, którzy może zakończyć się śmiercią.
Cukier jest potrzebny do życia! I wcale nie chodzi o cukier w cukierniczce. Można nie jeść cukru. To nie wyeliminuje go z jelit ani z krwi, bo cukier w nas powstaje, m.in. z białek! 

Przerażają mnie niektórzy rodzice. :(
A potem inna matka to czyta i umiera ze strachu, że cukier zabija mózg jej dziecka.

Dieta bezcukrowa pomaga w leczeniu grzybic z prostej przyczyny - grzyby żywią się cukrem. Uwielbiają go pasjami, bez cukru ich wzrost jest zahamowany, przez co środki grzybobójcze działają lepiej i nie ma kolejnego namnażania, tuż po zakończeniu leczenia.

Błagam - nie dokładajmy innym matkom, nie wymyślajmy kolejnych teorii. W chorobach ze spektrum autyzmu i bez tego jest dużo komplikacji i rzeczywistych problemów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz